Wyobraź sobie, że płyniesz statkiem przez Morze Czerwone i nagle na horyzoncie pojawia się smukła, stalowa wieża wysoka jak 40-piętrowy wieżowiec. Nie jest to żaden drapacz chmur ani platforma wiertnicza. To latarnia morska. Dokładnie to przeżywają marynarze i pasażerowie statków wchodzących do portu w Dżuddzie, gdy po raz pierwszy widzą tę budowlę. Dla podróżnika, który lubi miejsca z historią i z charakterem, to jeden z tych punktów na mapie świata, który trudno zignorować.
Co sprawia, że ta latarnia bije rekordy?
Jeddah Light to aktywna latarnia morska stojąca przy wejściu do portu w Dżuddzie, oficjalnie uznana przez Księgę Rekordów Guinnessa za najwyższą czynną latarnię morską na świecie. Jej wysokość wynosi od 131,4 do 133 metrów, zależnie od metodologii pomiaru. Dla porównania: słynna latarnia w Aleksandrii, dawny cud świata, miała szacunkowo około 120 metrów. Saudyjska konstrukcja ją przebija i robi to z wyraźnym zapasem.
Oddana do użytku w 1990 roku, od ponad trzech dekad służy nawigacji morskiej w jednym z ruchliwszych portów regionu. Nie jest reliktem przeszłości ani muzealnym eksponatem. Działa każdej nocy, emitując trzy białe błyski co 20 sekund, które marynarze rozpoznają z odległości 25 mil morskich, czyli około 46 kilometrów. Oznacza to, że sygnał jest widoczny, zanim statek znajdzie się bliżej niż pół godziny drogi od brzegu przy standardowej prędkości rejsowej. Dla oficerów wachtowych to jeden z pierwszych punktów orientacyjnych przy podejściu do Dżuddy od strony otwartego morza.
Poniżej najważniejsze parametry techniczne, które wyróżniają tę budowlę na tle innych latarni:
- wysokość konstrukcji: 131,4–133 m, rekord wśród czynnych latarni morskich świata;
- wysokość ogniskowa światła: 137 m n.p.m.;
- zasięg nominalny: 25 mil morskich (ok. 46 km);
- charakterystyka sygnału: trzy białe błyski co 20 sekund;
- rok uruchomienia: 1990.
Sama konstrukcja jest stalowo-betonowa, co odróżnia ją od klasycznych ceglanych lub kamiennych latarni, kojarzonych z europejskim wybrzeżem.
Gdzie stoi i jak wygląda od środka?

Latarnia stoi bezpośrednio przy wejściu do portu w Dżuddzie, w północno-zachodniej części miasta. To nie jest miejsce, do którego dojeżdżasz bez planu – port to strefa o ograniczonym dostępie, a sama latarnia pełni funkcję wieży kontrolnej portu, co w praktyce oznacza, że turystyczne zwiedzanie jej wnętrza jest mocno ograniczone lub niemożliwe dla przypadkowych odwiedzających.
Bryłę budowli można jednak podziwiać z zewnątrz, a w Dżuddzie nie brakuje punktów widokowych i nabrzeży, z których latarnia jest wyraźnie widoczna. Samo miasto oferuje zresztą znacznie więcej niż jeden rekord Guinnessa. Promenada Al-Corniche ciągnie się wzdłuż wybrzeża przez kilkanaście kilometrów i stanowi naturalne miejsce do obserwacji portu. Historyczna dzielnica Al-Balad, wpisana na listę UNESCO, zachowała oryginalną zabudowę z koralowca. Fontanna Króla Fahda, uznawana za jedną z najwyższych na świecie, to kolejny punkt, który przyciąga uwagę odwiedzających.
Latarnia wygląda bardziej jak nowoczesna wieża telekomunikacyjna niż klasyczna latarnia morska, bo jej projekt podporządkowano funkcji, a nie tradycji. Smukła, stalowa sylwetka nie ma charakterystycznej latarniowej kopuły na poziomie oczu – latarnia kończy się wysoko ponad dachem, a jej bryła jest niemal pozbawiona ozdób. To architektura użytkowa w czystej postaci.
Dżudda jako cel podróży – czy warto jechać dla latarni?
Kiedy planować wizytę?
Arabia Saudyjska otwiera się na turystów od 2019 roku, kiedy kraj wprowadził wizy turystyczne dla obywateli wielu państw, w tym Polski. Najlepszy czas na odwiedziny to miesiące od października do marca, gdy temperatura w Dżuddzie oscyluje między 20 a 30°C. Latem termometry regularnie przekraczają 40°C, a wilgotność powietrza przy wybrzeżu Morza Czerwonego sprawia, że upał jest znacznie bardziej odczuwalny niż wskazuje sam termometr, co warto wziąć pod uwagę przy planowaniu aktywności na świeżym powietrzu.
Co jeszcze zobaczyć w Dżuddzie?

Dżudda to drugie co do wielkości miasto Arabii Saudyjskiej i główny port kraju. Dzielnica Al-Balad z tradycyjnymi domami z koralowca, zdobionymi drewnianymi balkonami zwanymi roszanami, to jeden z najlepiej zachowanych przykładów historycznej architektury arabskiej na Półwyspie Arabskim. Wpisana na listę UNESCO w 2014 roku, przyciąga zarówno historyków, jak i fotografów szukających kadrów, których nie znajdą nigdzie indziej.
Z Dżuddy można też dotrzeć na nurkowanie w Morzu Czerwonym, które słynie z wyjątkowej przejrzystości wody i bogactwa raf koralowych. To zupełnie inny rodzaj atrakcji niż rekordowa latarnia, ale geograficznie obie możliwości leżą blisko siebie – co sprawia, że Dżudda może być punktem wyjścia do kilku różnych typów podróży jednocześnie.
Jak zaplanować logistykę?
Podróże do Arabii Saudyjskiej wymagają wcześniejszego zaplanowania wizy – wniosek można złożyć online przez oficjalny portal wizowy, a decyzja zazwyczaj przychodzi w ciągu kilku dni. Dżudda ma własne lotnisko międzynarodowe z połączeniami z Europy, choć często z przesiadką. Noclegi w różnych przedziałach cenowych są dostępne w centrum miasta i wzdłuż promenady Al-Corniche.
Latarnia, która zmienia perspektywę
Oglądanie Jeddah Light z pokładu statku albo z nabrzeża to doświadczenie, które trudno porównać z wizytą w typowym muzeum. Latarnia morska tej wielkości, działająca nieprzerwanie od 1990 roku i emitująca sygnał widoczny z 46 kilometrów, przypomina, że niektóre rekordy świata nie są schowane za szybą w gablotce, lecz stoją na wietrze i pracują każdej nocy.
Jeśli planujesz wizytę w Dżuddzie, zarezerwuj wieczór na spacer wzdłuż promenady Al-Corniche po zmroku. Właśnie wtedy trzy białe błyski nad portem są najlepiej widoczne, a samo miasto nabiera innego charakteru przy nadmorskim oświetleniu. To konkretny moment, który warto wpisać w plan dnia, zanim jeszcze zarezerwujesz bilet powrotny.
Źródła: marineinsight.com, en.wikipedia.org, lighthouse-index.com, alchetron.com
